Biuro podróży „JazzTravel” organizuje wyjątkowe, jednodniowe wyprawy kulturalne i intelektualne po Litwie. Ich uczestnicy odwiedzają nie tylko dobrze znane miasta i miasteczka, lecz także miejsca, które przechowują własną, niepowtarzalną historię, dziedzictwo kulturowe i żywą pamięć. Jednym z takich miejsc jest Wędziagoła, słynąca ze swojej niezwykłej historii, dziedzictwa kulturowego oraz żyjącej tu do dziś polskiej wspólnoty. Autorskim podróżom towarzyszy historyk, docent Uniwersytetu Witolda Wielkiego, dr Rūstis Kamuntavičius.
W ubiegłą sobotę późnym popołudniem, po odwiedzeniu Telsz, liczna grupa miłośników kulturalnych podróży po litewskiej prowincji, przybyła do Wędziagoły. Celem podróżników było poznanie miejscowości położonej w samym centrum Litwy, gdzie do dziś mieszkają Polacy, pielęgnujący swoją odrębność i tożsamość oraz zachowujący polską mowę ziemi Laudy – tę samą, którą posługiwał się wywodzący się z tych stron laureat Literackiej Nagrody Nobla, poeta Czesław Miłosz.

W poznaniu tego niezwykłego zakątka pomocni okazali się witający gości miejscowi Polacy. Po krótkim przedstawieniu się zaprosili przybyszów na zwiedzanie kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej oraz starego przykościelnego cmentarza. Goście pragnęli nie tylko zobaczyć wyjątkową świątynię w Wędziagole, lecz także usłyszeć opowieści i autentyczne świadectwa, pozwalające spojrzeć na tę ziemię, jej przeszłość i teraźniejszość z innej perspektywy. To historia, która nie tylko opowiada, ale również stawia pytania, skłania do dyskusji, refleksji i poznawania innego oblicza Litwy.
Po zwiedzeniu kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej goście mogli z bliska zetknąć się z jego wielowiekowym dziedzictwem i zgromadzonymi tu artefaktami – znakami wiary, nadziei i wdzięczności, które razem tworzą niezwykłą aurę tej świątyni. W jej wnętrzu splatają się nie tylko historia i sztuka, lecz także ludzkie losy. Opowieści o doświadczanych tu uzdrowieniach, nawróceniach oraz niezwykłych, uznawanych za prorocze znakach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, skłoniły wszystkich do zatrzymania się na chwilę i refleksji nad siłą wiary oraz relacją człowieka z miejscem świętym.
Na przykościelnym cmentarzu uwagę podróżników przyciągnęły stare nagrobki z polskimi napisami – niektóre z nich wyryte z błędami gramatycznymi, a jednak właśnie dlatego jeszcze mocniej świadczące o swojej epoce. Zwrócono również uwagę na fakt, że na niektórych starych grobach polskie inskrypcje są zastępowane litewskimi. Zjawisko to budzi wiele refleksji i pytań. Przy wielokrotnych zmianach napisów na dawnych nagrobkach dochodziło również do nieoczekiwanych, a czasem wręcz paradoksalnych sytuacji.
Na pierwszy rzut oka wszystko to może wydawać się jedynie egzotycznym szczegółem współczesności. Jednak przy bliższym spojrzeniu kryje się za tym znacznie bardziej bolesny problem – zanikanie tożsamości i historycznej świadomości, coraz słabsza więź z językiem przodków, tradycją i pozostawionym przez nich dziedzictwem kulturowym. Napis na nagrobku staje się tutaj czymś więcej niż tylko słowami wyrytymi w kamieniu – jest niemym świadectwem historii człowieka, rodziny i całego pokolenia.
Przechodząc przez cmentarz, goście zobaczyli również skutki niedawnej gwałtownej wichury – powalone drzewa, połamane gałęzie, uszkodzone i rozbite stare nagrobki. Kiedy dotarliśmy do grobowca rodziny Miłoszów, wszyscy natychmiast zabrali się do pracy – trzeba było usunąć z mogił połamane konary i gałęzie, które spadły na groby. Goście nie kryli zdumienia i żalu, widząc szkody wyrządzone przez wichurę starym pomnikom nagrobnym.
Wędziagolscy Polacy dokładają wszelkich starań, aby materialne i niematerialne dziedzictwo tej ziemi ocalić dla przyszłych pokoleń. Jest to jednak ogromne zadanie, a rąk do pracy zawsze brakuje. Parafrazując słowa Pisma Świętego, można powiedzieć: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”.
Czas spotkania, jak zawsze, minął niepostrzeżenie. Nie zdążyliśmy pokazać wszystkiego ani opowiedzieć wszystkich historii. Wędziagoła wciąż ma jeszcze wiele do odkrycia – swoje tajemnice, ludzkie losy, ślady historii i żywą pamięć.
Mimo kaprysów natury uczestnicy tej wyjątkowej podróży poznawczej opuścili Wędziagołę zadowoleni. Wywieźli stąd nie tylko nową wiedzę i niezapomniane wrażenia, lecz także świadomość, że historia Litwy żyje nie tylko w muzeach i podręcznikach. Żyje również w małych miasteczkach, na starych nagrobkach, w murach kościołów, w opowieściach ludzi oraz w wysiłku tych, którzy do dziś strzegą pamięci o swojej ziemi.

  • DSC09887
  • DSC09888
  • DSC09890
  • DSC09893
  • DSC09897
  • DSC09902
  • DSC09906
  • DSC09908
  • DSC09920
  • DSC09923
  • DSC09924
  • DSC09932
  • DSC09933
  • DSC09937
  • DSC09940
  • DSC09942
  • DSC09945
  • DSC09946
  • DSC09957
  • DSC09963
  • DSC09964
  • DSC09968
  • DSC09972
  • DSC09976
  • DSC09978
  • DSC09980
  • DSC09981

Ryszard Jankowski

FaLang translation system by Faboba