Wędziagoła znów przygotowuje się do Zielnej
W Wędziagole już od kilku tygodni trwają intensywne przygotowania do jednego z najważniejszych i najbardziej uroczystych świąt w roku – odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwanego w Polsce świętem Matki Boskiej Zielnej. Jak co roku, w przedświąteczny czas polscy wolontariusze z Wędziagoły zakasali rękawy i z wielkim zaangażowaniem przystąpili do pracy. Ich troska obejmuje nie tylko świątynię, ale również przykościelny cmentarz – miejsce, w którym od pokoleń spoczywają nasi rodacy.
W kościele pw. Świętej Trójcy trwało wielkie sprzątanie i przygotowanie świątyni do uroczystości. Myto posadzki, wietrzono i prano szaty liturgiczne, które następnie starannie suszono, czyszczono również naczynia kościelne. Każdy zakątek świątyni został otoczony troską. Pracowite ręce wolontariuszy przywracały kościołowi szczególny blask, a wraz z nim pojawiała się atmosfera nadchodzącego święta.
Ta przedodpustowa praca nie jest w Wędziagole niczym nowym. Od wielu lat, zawsze przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, miejscowi Polacy porządkują swoją świątynię. Z czasem stało się to piękną i głęboko zakorzenioną tradycją polskiej wspólnoty. Jest w niej coś więcej niż tylko zwykła praca porządkowa – jest przywiązanie do kościoła, troska o wspólne dziedzictwo i poczucie odpowiedzialności za miejsce, które przez pokolenia było świadkiem modlitwy, radości, cierpienia i nadziei mieszkańców Wędziagoły.
Pamięć, której nie wolno utracić
Przed odpustem porządkowany jest również przykościelny cmentarz. To szczególne miejsce, pełne śladów historii i pamięci o tych, którzy byli przed nami. Wśród starych mogił znajdują się groby naszych rodaków, których losy na zawsze zostały wpisane w dzieje tej ziemi.
W tym roku rozpoczęto prace przy odbudowie całkowicie zniszczonej mogiły polskiego szlachcica i uczestnika walk o niepodległość oraz przywróceniu dawnego wyglądu rozbitego kamiennego pomnika.
Wędziagolscy Polacy postanowili własnymi siłami i za własne środki odrestaurować kolejny zniszczony pomnik rodaka i patrioty. To przedsięwzięcie ma szczególną wymowę. Nie chodzi przecież tylko o odbudowanie kamienia czy uporządkowanie mogiły. Chodzi o człowieka, jego życie, jego wybory i jego los, które są częścią historii naszej małej ojczyzny.
Każdy odnowiony grób jest jak ocalona karta dawnej księgi. Każdy przywrócony pomnik pozwala wydobyć z zapomnienia imię i historię człowieka, którego życie nie powinno zniknąć w mroku niepamięci. Troska o mogiły przodków jest więc nie tylko obowiązkiem, ale również wyrazem wdzięczności i szacunku wobec tych, którzy tworzyli historię tej ziemi.
Święto wiary i wspólnoty
Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny od lat należy w Wędziagole do najbardziej uroczystych wydarzeń życia religijnego i wspólnotowego. Jest obchodzony z wielką pobożnością, uroczyście, licznie, a zarazem z właściwą temu świętu radością. W tych dniach Wędziagoła ożywa – do kościoła przybywają miejscowi wierni, pielgrzymi, goście oraz ci, których z tym miejscem łączą rodzinne korzenie, pamięć i przywiązanie.
Dlatego przygotowanie świątyni i cmentarza jest czymś więcej niż corocznym obowiązkiem. To wspólne dzieło ludzi, którzy chcą, aby Wędziagoła pozostała miejscem żywej wiary, pamięci i tradycji.
Z całego serca dziękujemy wędziagolskim polskim wolontariuszom za ich czas, trud, bezinteresowność i oddanie. To dzięki nim kościół pw. Świętej Trójcy przed odpustem staje się jeszcze piękniejszy, bardziej odświętny i pełen ciepła, a przykościelny cmentarz – zadbany i godny tych, którzy spoczywają w jego cieniu.
Ich praca jest cichym, ale niezwykle wymownym świadectwem miłości do rodzinnej ziemi. Świadectwem tego, że można służyć wspólnocie nie wielkimi słowami, lecz własnymi rękami – sprzątając kościół, odnawiając mogiły, ratując stare pomniki i zachowując pamięć o tych, którzy odeszli.
Niech tegoroczne przygotowania do Zielnej będą kolejnym świadectwem, że wiara, pamięć i tradycja wciąż żyją w Wędziagole. Że to, co otrzymaliśmy od poprzednich pokoleń, potrafimy ocalić i przekazać dalej – naszym dzieciom i wnukom.
Bo dopóki pamiętamy, dopóty żyją ci, którzy byli przed nami.
Ryszard Jankowski


