W miniony weekend miasteczko Wędziagoła odwiedzili przedstawiciele zasłużonego dla naszego kraju, patriotycznego rodu Wilkiewiczów. Tym razem Polacy z Wędziagoły powitali gości z Warszawy – Ryszarda Wilkiewicza wraz z małżonką i wnukiem.
Przybyli oni, aby pokazać młodemu pokoleniu miejsce, z którego wywodzili się ich przodkowie, oraz zapoznać wnuka z ziemią, na której żyli i walczyli członkowie jego rodziny. Historia rodu Wilkiewiczów jest ściśle związana z Powstaniem Styczniowym 1863 roku, prowadzonym pod hasłem „Za naszą i waszą wolność”. Część przedstawicieli tego rodu została zamordowana, inni zostali zesłani na Syberię, a ich rodzinna wieś Ibiany została spalona. Była to bolesna tragedia, która pozostawiła głęboki ślad w historii rodziny.
Po zesłaniach i represjach członkowie rodu rozproszyli się po różnych zakątkach świata. O losach wielu z nich do dziś wiadomo niewiele, jednak niektórym potomkom udało się odnaleźć siebie nawzajem nawet po wielu dziesięcioleciach, często dzięki nieoczekiwanym zbiegom okoliczności.
Przybyli goście słyszeli już wcześniej, że Polacy z Wędziagoły zgromadzili wiele informacji dotyczących historii tego rodu. Przez kilka godzin wspólnie analizowano genealogię rodziny, której korzenie na ziemi wędziagolskiej sięgają początków XIX wieku. Wspominano przedstawicieli rodu Wilkiewiczów, którzy w okresie międzywojennym powrócili z zesłania, opowiadano o ich trudnym życiu, doznanych stratach i wysiłkach podejmowanych w celu ponownego zakorzenienia się w rodzinnych stronach. Młody gość z wielkim zainteresowaniem słuchał tych opowieści, dla niego bowiem podróż ta stała się żywą lekcją historii własnej rodziny.
Następnie wszyscy udali się na stary cmentarz przykościelny. Przy krzykach licznych wron krążących nad głowami i przedzierając się przez wysoką, od dawna nieskoszoną trawę, poszukiwano grobów przodków oraz innych śladów czasu przypominających o patriotyzmie, cierpieniu, zesłaniu i ofierze tej rodziny. Ludzie ci walczyli za swoją ziemię i jej wolność, dlatego naszym obowiązkiem jest zachowanie pamięci o nich, przekazywanie jej kolejnym pokoleniom oraz wdzięczność za ich poświęcenie.
Jednak ta wizyta pozostawiła nie tylko cenne i wzruszające wspomnienia, lecz także gorycz. Spacerując po starym cmentarzu, trudno było nie dostrzec przewróconych krzyży, zaniedbanych grobów, otoczenia porośniętego wysoką trawą oraz pomników niszczonych przez ptactwo. Takie widoki skłaniają do refleksji nad tym, czy w wystarczającym stopniu szanujemy naszą przeszłość i tych, którzy dla naszej wolności poświęcili swoje życie oraz własny los.
Szacunek dla zmarłych i pamięci historycznej nie jest jedynie formalnością. Jest miarą naszych wartości. Gdy brakuje troski o dziedzictwo przodków, nieuchronnie pojawiają się pytania o stosunek wspólnoty do własnej ziemi, jej historii i przyszłości. Patriotyzm, miłość do ojczystej ziemi, wiara i zwykła ludzka przyzwoitość nie są pojęciami abstrakcyjnymi – zaczynają się od umiejętności zachowania pamięci i okazania szacunku tym, którym zawdzięczamy naszą wolność.
Żegnając się, goście z Warszawy serdecznie dziękowali Polakom z Wędziagoły za ich ofiarną pracę na rzecz gromadzenia świadectw historycznych, pielęgnowania pamięci oraz ochrony przed zapomnieniem imienia szanownych przodków rodu Wilkiewiczów.
Ryszard Jankowski


