W miniony weekend do miasteczka Wędziagoła przybyli wyjątkowi goście. Z odległego Szczecina, położonego na zachodnim Pomorzu, przyjechała tu Barbara z rodu Snarskich Krawczyk. Towarzyszyli jej córka i zięć – to właśnie oni podarowali jej tę podróż, pełną wspomnień i wzruszeń, do miejsc, w których żyli jej rodzice i przodkowie.
Dziadkowie Barbary – kowal Józef Snarski i krawcowa Emilia Karpowicz – w okresie międzywojennym budowali swoje życie w Wędziagole. To tutaj, w 1923 roku, urodziła się ich córka Genowefa – matka Barbary. Dom, który własnymi rękami wznosili z wielkim trudem, stał się miejscem ciepłych wieczorów, dziecięcego śmiechu i marzeń.

Spokój jednak wciąż burzyły niespokojne czasy: deportacje Polaków na Sybir w 1941 roku, okupacja niemiecka, a później ponowny powrót Sowietów...
Z ciężkim sercem dziadkowie podjęli decyzję o opuszczeniu rodzinnego domu. Wiosną 1945 roku, gdy pojawiła się możliwość repatriacji do Polski, wyjechali. Ten krok ocalił ich rodzinę – wielu Polaków z Wędziagoły, którzy pozostali na Litwie, wkrótce zostało deportowanych na Sybir. Wielu z nich już nigdy stamtąd nie wróciło. Powrót do rodzinnych stron, na co po cichu liczyli, nigdy nie został im dany.

Dziś, po tylu dziesięcioleciach, Barbarze dane było uchylić drzwi do przeszłości. Członkowie miejscowej wspólnoty polskiej zaprowadzili ją do domu dziadków, który wciąż można rozpoznać. Pokazali cmentarz przykościelny, gdzie spoczywają pradziadkowie, odnaleźli metrykę chrztu jej matki Genowefy. W bibliotece Polskiej w Wędziagole goście przeglądali albumy ze starymi, międzywojennymi fotografiami, szukając znajomych twarzy. Jedyna ocalała fotografia z 1945 roku, na której widnieje matka Barbary, Genowefa, stała się kluczem do tego kruchego procesu rozpoznania.
Takie spotkania to coś więcej niż zwykła wizyta. To dialog serc z przeszłością, ciche rozmowy z tymi, których już nie ma. To przypomnienie, jak kolejne pokolenia przeżywały deportacje, wojny, straty, a mimo to zachowały wiarę, miłość i nadzieję. Spacerując starymi uliczkami Wędziagoły, być może nie ma się czym szczególnym pochwalić, ale ulice te tchną bezmierną miłością i oddaniem naszych przodków do tej ziemi.

  • DSC07705
  • DSC07711
  • DSC07718
  • DSC07720
  • DSC07726
  • DSC07747
  • DSCF2912
  • DSCF2914
  • DSCF2919
  • DSCF2920
  • DSCF2922
  • DSCF2925
  • DSCF2929
  • DSCF2930

Ryszard Jankowski

FaLang translation system by Faboba