W przeddzień Wniebowstąpienia Pańskiego i Dnia Ojca Polacy z Wędziagoły podjęli się prac porządkowych i renowacyjnych przy grobowcu rodziny Gorskich. Miejsce wiecznego spoczynku tych wybitnych i zasłużonych dla naszej krainy ludzi było poważnie zniszczone. Ponad dziesięć lat temu Polakom z Wędziagoły udało się odbudować i naprawić mocno uszkodzone kamienny i metalowy pomnik oraz metalowe ogrodzenie.
Podczas porządkowania grobowca rodziny Gorskich, znajdującego się na starym cmentarzu przy kościele pw. Św. Trójcy, przypomniałem sobie spotkanie sprzed niemal ćwierć wieku z gościem z Polski – Ireną z Gorskich Werner.
Opowiedziała mi historię rodu Gorskich, właścicieli majątku w Kazimierowie, oraz o godnych pamięci przedstawicielach tej rodziny, pochowanych tutaj – na przykościelnym cmentarzu.
Nigdy nie zapomnę jej opowieści o ojcu Władysławie, jego pięciu braciach, o jego miłości do córek – Ireny i Teresy. Władysław bardzo kochał również Kazimierów – odziedziczony skrawek ziemi, na którym się urodził, dorastał i przez całe życie gospodarzył. Głęboko przeżył zniszczenie rodzinnych stron przez wojnę. Największym ciosem była dla niego konieczność na zawsze opuścić ukochany dwór i ojcowiznę, które były powoli, lecz systematycznie niszczone – najpierw przez Litwinów, potem Rosjan, Niemców, a na końcu Sowietów. Kazimierów i stary dwór szlachecki na zawsze pozostały w jego pamięci…
Takie historie nie mogą pozostać obojętne. Polacy z Wędziagoły czują święty obowiązek pielęgnować i chronić pamięć o tych ludziach.
Ryszard Jankowski


